Płatności mobilne

Rozwój sieci i technologii komórkowej sprawił, że czas rynku mobilnego wreszcie nadszedł. Zdecydowana większość z nas wyposażona jest w smartfony ze stałym dostępem do Internetu. Urządzenia te zastępują nam tradycyjne telefony, skrzynki mailowe, codzienną prasę i telewizję. Ostatnio również i portfel, ponieważ coraz popularniejsze stają się innowacyjne rozwiązania z zakresu płatności mobilnych. Koniec z noszeniem przy sobie gotówki i karty płatniczej, od teraz zintegrujesz wszystko z urządzeniem, które i tak masz ciągle przy sobie.

Płatności mobilne to kolejna rewolucja w świecie zakupów. Są one częścią zmieniającego się systemu transakcji. Konsumenci coraz rzadziej korzystają z gotówki, preferując korzystanie z karty płatniczej. Powód był dość prosty – są wygodniejsze, zajmują mniej miejsca w kieszeni, konto można zasilić większymi kwotami, a w sytuacji zgubienia lub kradzieży trudno wybrać nasze pieniądze bez znajomości PIN-u. Po co jednak nosić przy sobie kartę, skoro powodzeniem może zastąpić ją nasz telefon komórkowy?

Przyszłość m-płatność
Główna idea, jaka przyświeca twórcom aplikacji do m-płatności opiera się na tym, aby nasze telefony komórkowe stały się powszechnym środkiem płatności. Oczywiście proces odbywa się powoli, nikt z dnia na dzień nie porzuci gotówki i kart płatniczych. Eksperci prognozują, że do 2020 roku płatności mobilne powinny wyprzedzić płatności online, co oznacza to, że znacznie częściej będziemy płacić telefonem, niż robić e-przelewy bankowe. Okazuje się jednak, że w Polsce wciąż nie tak wielu użytkowników przenosi swój portfel do telefonu. Choć coraz więcej z nich deklaruje, że oczekują możliwości płacenia zbliżeniowego telefonem, to wciąż przeważają płatności internetowe. Czemu więc wciąż dość mało Polaków korzysta z tej możliwości?

Problem fragmentacji
Jako główny powód podać można narastający kłopot rozdrobnienia rynku i fragmentacji. Otóż nie brakuje nam aplikacji, dzięki którym można płacić przy użyciu smartfonu, ale jest ich tak wiele i są tak różne, że zwyczajnie trudno wybrać jedną. Istnieje cała lista aplikacji do m-płatności. IKO, która pozwala na pobranie pieniędzy bezpośrednio z naszego konta, jeśli jesteśmy klientami PKO Banku Polskiego. Istnieją też wygodne aplikacje jak SkyCash oraz MoBilet, w których można także kupować bilety komunikacji miejskiej, płacić za parking w centrum, nabywać bilety kolejowe, czy też na seanse kinowe. Są również Billon i MasterPass. Powstał też system BLIK dzięki Polskiemu Standardowi Płatności, który pozwala na płacenie w sklepach zarówno stacjonarnych, jak i internetowych, wypłacanie pieniędzy z bankomatów oraz przelewanie środków na numery telefonów. Warto dodać, że udziałowcami jest kilka banków i każdy z nich posiada własną aplikację mobilną z różnymi funkcjami i wyglądem, a także specjalnymi zniżkami lub programem lojalnościowym w ramach jednego systemu BLIK. Jak jednak widać rozdrobnienie jest wciąż spore i klienci mają zwyczajnie bardzo duży wybór. Wydaje się jednak, że opracowanie systemu BLIK, przy którym udziałowcami są największe banki, ma szansę spopularyzować płatności zbliżeniowe telefonem. 

Autor